Nie ma recepty na poprawę jakości powietrza w Krakowie

Od początku sezonu grzewczego różne media często podają informację o złym stanie powietrza w mieście (np dziś artykuł na gazeta.pl). Niestety  są to tylko informacje. Jedyną radą dla mieszkańców jest ta, aby pozostawać jak najdłużej w domu. To tyle co nic. Oczekuję zdecydowanych działań: ograniczenia ruchu samochodowego, zakazu palenia w piecach węglowych. Można też przekonywać społeczeństwo do noszenia masek przeciwpyłowych (pisałem o nich tutaj). Zachęcanie do nie przebywania na powietrzu jest zbywaniem poważnego problemu.

Poziom alarmowy dla PM10 – 300 mikrogramów na metr sześcienny był już w tym roku przekroczony kilka razy. Brakuje jednak określenia, jakie działania muszą zostać w takiej sytuacji podjęte. Jedyne na co stać „władze” to informować o konieczności pozostania w domu…

Kraków ma pecha. Geograficzne położenie jest fatalne. Ale dłużej nie można pozwalać ludziom wdychać takich zanieczyszczeń. Spodziewam się, że nawet w najczystszym w Polsce Trójmieście powietrze jest zatruwane podobnie jak w Krakowie. Jednak tam powietrze ma gdzie uciekać i dzięki temu miasto się ciągle wentyluje.

Reklamy

komentarze 2 to “Nie ma recepty na poprawę jakości powietrza w Krakowie”

  1. v Says:

    W jednym z miast na Śląsku pojawiła się inicjatywa społecznego protestu przeciw zanieczyszczeniom powietrza – ale przyjął nieco nietypowy „tryb”. Kilkuset (?) mieszkańców wysłało pismo do ministerstwa w którym zaprotestowali przeciwko przekroczeniom norm czystości w odniesieniu do obowiązującej (!) normy UE (podali konkretne wartości przekroczeń, ilość dni w roku w których występowało – wszystko w odniesieniu do wymogów normy) … Oczywiście pismo zostało bez odpowiedzi ale mieszkańcy się nie poddali – przy współpracy prawnika złożyli pozew przeciwko – i tu nie pamiętam: miastu albo państwu Polskiemu (?) Nie tyle żądając odszkodowania – co traktując to jako formę nacisku w celu zmuszenia miasta do podjęcia działań mających na celu polepszenie warunków zdrowotnych – w tym wypadku czystości powietrza jako minimum traktując zgodność z normą UE.

    Może w Krakowie zrobić to samo ? Przecież urzędnicy sami z siebie nic nie zrobią (bo od lat nie robią) a taka forma przymusu mogła by zadziałać. Zamiast wydawać masę pieniędzy na stadiony złużące może kilkuset osobom zadbać o zdrowie kilkuset tysięcy ? przy okazji oszczędzając na służbie zdrowia (na zasadzie mniejsze zanieczyszczenie = mniej chorób)

    Na pewno wśród mieszkańców Krakowa jest jakiś prawnik któremu zależy na swoim i swoich dzieci zdrowiu … może jakaś większa kancelaria dla której poprowadzenie takiej sprawy nie było by zbyt dużym kosztem ?

  2. szeregowy Says:

    Dziękuję za ten komentarz. O ile mi wiadomo, chodzi o Rybnik. W pełni popieram tę akcję i bardzo chętnie wziąłbym udział w czymś podobnym w Krakowie. Ten blog powstał między innymi po to, aby zebrać nas – zainteresowanych poprawą jakości powietrza – i rozpocząć dyskusję. Władze są nieskuteczne, a ja codziennie martwię się o moje małe dziecko, które spędza 7 godzin w żłobku przy Alejach… gdzie powietrze jest najgorsze. Czas zacząć wywierać nacisk!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s