Kraków jest liderem walki ze smogiem.

Cały artykuł przeczytasz tutaj: http://krakow.gazeta.pl/

Co do treści wypowiedzi Pana Filipa Szatanika (Zastępca Dyrektora Wydziału Informacji, Turystyki i Promocji Miasta):

  1. Program wymiany pieców jest prowadzony zbyt wolno i nieudolnie. Skoro trwa od 1995 roku, to znaczy, że przez 18 lat (!) nie udało się go ukończyć… Ostatnio uchwalono nowy program oczyszczania powietrza, który ma zostać zakończony w 2023 roku! W roku 2013 na wymianę pieców miasto przeznaczyło 3 miliony złotych. To kwota, która nic nie znaczy w obliczu tak ogromnego problemu. Dla porównania: na stadion Wisły Kraków wydano ponad 400 milionów złotych!
  2. Kontrole pieców węglowych są nieskuteczne, a nakładane kary (ok. 50 zł) zbyt niskie, aby odstraszyć ludzi, którzy trują Krakowian spalanymi odpadami.
  3. Rozwój komunikacji miejskiej jest tak prowadzony, że po ostatniej podwyżce cen biletów taniej wychodzi mi korzystanie z samochodu (na trasie z domu do pracy, nie jeżdżę codziennie i bilet miesięczny też wychodzi drożej!). Wcześniej korzystałem z biletu 15 minutowego, który kosztował 2 zł. Obecnie zastąpiono go biletem 20 minutowym, który kosztuje 2,8 zł! W dwie strony to 5,6, zamiast 4 zł! Widzisz różnicę?
  4. Problemy geograficzne Krakowa, które powodują, że miasto się nie „wietrzy” są tylko pustą zagrywką rządzących i urzędników, bo to oni wydają pozwolenie na budowę budynków, które zatrzymują (i tak słabe) wiejące tu wiatry. Korytarze powietrzne na terenie Krakowa są po prostu zasłonięte! Nie dość, że nie wieje, to jeszcze brak planu przestrzennego powoduje, że budynki powstają bardzo przypadkowo!

Oprócz tego wszystkiego warto dodać, że nietrudno nazwać siebie liderem w walce ze smogiem, skoro nie ma na tym polu konkurencji! Inne miasta też są brudne, ale przynajmniej są wietrzone, przez wiejące wiatry! W Krakowie ta ostatnia deska ratunku została skutecznie rozbita przez głupie decyzje budowlane! Zapraszam choćby na ulicę Dobrego Pasterza, czy osiedle Żabiniec, albo Ruczaj, gdzie bloki mieszkalne powstają pomiędzy domami jednorodzinnymi i dym z ich kominów nie ma gdzie uciekać. Podobnie dzieje się w okolicach Wisły, której brzegi są konsekwentnie zabudowywane nowymi apartamentowcami, a to przecież jest właśnie korytarz, którym wiatr może dostać się do zanieczyszczonego obszaru. To miasto to koszmar. Nie da się tu oddychać, nie ma miejsc w żłobkach i przedszkolach, korki uliczne, ceny mieszkań i koszty życia należą do najgorszych w całej Polsce, a zarobki z kolei są na mocno średnim poziomie. Politycy natomiast chwalą się, że Kraków to historia, kultura, klimat. Fajnie, tylko mieszkańcy, którzy płacą tu podatki i utrzymują to miasto, potrzebują czegoś zupełnie innego – dobrych warunków do życia! A co dostają? Średnio 9 papierosów dziennie. Tyle wdychają zanieczyszczeń.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s