Przecież nie ma ciszy nocnej.

Dlatego słucham głośnej muzyki podrasowanej mocnymi basami.

Dlatego pozwalam psu szczekać cały boży dzień, bo przecież nie ma mnie w mieszkaniu, więc ja tego nie słyszę.

Dlatego w pobliskim klubie fitness otwieramy wszystkie okna i krzyczymy najgłośniej jak się da, codziennie między 17.00 a 20.00.

Życie w mieście ma swoje plusy i minusy. Do minusów zaliczam to, że nie szanujemy się nawzajem. Nadeszły ciepłe dni, nie sposób nie otworzyć okna… a wtedy słyszymy tych kilkanaście psów naszych sąsiadów, które na balkonach dają wszystkim znać, że „pilnują”. Słyszymy, jaką muzykę lubią sąsiędzi, albo jakiego radia słuchają ci bardziej rozmodleni. Bierzemy udział w ćwiczeniach najbliższego klubu, bo przecież oni także muszą mieć świeże powietrze. Ja rozumiem, że nie ma ciszy nocnej, ALE… wolałbym, żeby było ciszej. Lubisz muzykę: załóż słuchawki, masz psa – kup mu obrożę antyszczekową, a w klubie zainstalujcie klimatyzację, albo po prostu przestańcie krzyczek przy głośnych rytmach. Zbyt wiele hałasu podnosi poziom stresu i agresji, który daje się zauważyć, kiedy zwracam uwagę sąsiadce słuchającej o 6.00 rano głośnej muzyki, albo właścicielowi psa, szczekającego wyjątkowo upierdliwie… oni reagują agresją na moją stonowaną prośbę, aby uszanowali spokój innych. To wcale nie jest tak, że miasto jest głośne. Głośni są jego mieszkańcy. Głośny jest meloman, który swoją pasją chce zarazić mieszkańców trzech bloków, którzy tej muzyki muszą słuchać. Głośny jest pies, którego właściciel nie ma na tyle wyobraźni, aby stwierdzić, że jego pupil przeszkadza innym w wieczornym odpoczynku. Mnie to męczy. Człowiek nie ewoluował do życia w takim środowisku. Czas się wyprowadzić na wieś.

Reklamy

Komentarze 2 to “Przecież nie ma ciszy nocnej.”

  1. Maciek Says:

    Wieś ma także swoje minusy oprócz oczywistych plusów. Jedyną atrakcją na polskiej wsi obecnie jest chyba picie alkoholu :/ Wieś jest owszem dobrym miejscem dla osób lubiących ciszę oraz brak rozrywek kulturalnych. Nie każdemu to odpowiada.

  2. ecocitytour Says:

    Masakra! współczuje ;/ Ja mam podobnie z sąsiadka, cały dzień się dziera, to na męża to na dzieci, to na psa…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s