Los Angeles w Krakowie.

W ostatnich dniach pojawiły się informacje, że w naszym mieście pojawił się smog typu Los Angeles. Co to właściwie znaczy? Nic dobrego, niestety. Oto spaliny samochodowe, nie rozwiane wiatrem (którego u nas nie ma z powodu zabudowania kanałów wiatrowych) wchodzą w reakcje chemiczne pod wpływem wysokiej temperatury powietrza (która od kilku dni zagościła w Krakowie). Skutek? Powstawanie silnych utleniaczy (np. ozon), które powodują podrażnienie oczu, dróg oddechowych oraz uszkodzenia roślin (czytaj więcej – wikipedia.org).

Zatem źle jest nie tylko zimą, kiedy to smog powodują głównie piece węglowe, w których spalane są śmieci (i inne nie nadające się do tego rzeczy) oraz spaliny samochodowe. W zimę trującego ozonu brakuje (na szczęście), ale za to latem jest go zdecydowanie za dużo. Powodem jest zła sytuacja „wiatrowa” miasta. Spaliny nie mają gdzie uciekać (Kraków leży w niecce otoczony wzgórzami), a gorące słońce ma je niczym na patelni i elegancko przysmaża. Efekt jest taki, że w dni, w którym miasto stoi w korkach i temperatura przekracza 25 stopni Celsjusza, lepiej nie wychodzić z domu. Przykre to, ale takie są realia życia w Mieście Królów Polskich.

Zatem jeśli w środku gorącego lata Twoje zdrowe dziecko zacznie kaszleć, łzawić i uskarżać się złe samopoczucie, najlepiej… wyjedź stąd w czystsze rejony kraju.

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Los Angeles w Krakowie.”

  1. wislawa Says:

    piekny Krakow pochloniety przez smog… smutek


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s