Odpowiadam na pytania.

Otrzymuję pytania związane z oczyszczaniem powietrza w mieszkaniu. Poniżej przedstawiam proponowany zestaw działań wspomagających oddychanie:

  1. Temperatura nie powinna przekraczać 21 stopni Celsjusza (jeśli kaloryfery grzeją, koniecznie trzeba je „przykręcić”).
  2. Wilgotność powietrza powinna wynosić około 55% (potrzebny higrometr, zakres najlepszej wilgotności zawiera się pomiędzy 45, a 65%). Aby poprawić wilgotność można choćby rozwiesić mokry ręcznik w pokoju, ale ważne jest, aby wcześniej był bardzo dobrze wypłukany, gdyż po praniu chemikalia będą parować razem z wodą!
  3. Trzeba regularnie wietrzyć wszystkie pomieszczenia (zanieczyszczenie powietrza wewnątrz ma inne źródła niż zanieczyszczenie na zewnątrz), najlepiej w czasie kiedy zanieczyszczenie na zewnątrz jest najmniejsze. Aktualne stężenia zanieczyszczeń dostępne są tutaj: http://monitoring.krakow.pios.gov.pl/iseo/
  4. Trzeba jak najczęściej wycierać kurze i odkurzać mieszkanie odpowiednim odkurzaczem, najlepiej na wodę lub zwykłym, ale z dobrymi filtrami HEPA. Inaczej pyły z odkurzacza mogą wracać do pomieszczenia.
  5. Ważne są rośliny. Im więcej tym lepiej. Rośliny same regulują wilgotność, a co najważniejsze – oczyszczają powietrze. Polecam książkę „Rośliny przyjazne dla domu”, gdzie dokładnie jest wszystko opisane na temat jakości powietrza w domach i mieszkaniach, a do tego jest tam kompletny przewodnik po roślinach najlepiej nadających się do oczyszczania powietrza. Jest w tej chwili kilka na Allegrosprawdź.
  6. Kup oczyszczacz i nawilżacz powietrza. Nie oszczędzaj na nim.

To wstęp, każdy z tych punktów można rozwinąć. Jeśli masz dalsze pytania – pisz : BrudnyKrakow@gmail.com

Reklamy

Sezon na smog.

Witam Was, moi Drodzy, po przerwie.

Widzę, że na blogu zrobił się ruch. Jest to z pewnością spowodowane tym, że do miasta wrócił smog. Znowu jest brudno i śmierdzi. To sprawia, że szukacie, pytacie, zastanawiacie się nad tym skąd to się bierze i czym grozi. Powiem szczerze, że moją pracę uważam za zakończoną. Odkąd prowadzę bloga zgromadziłem tutaj całkiem sporo wiadomości na temat smogu, jego pochodzenia, rodzajów, składu i wpływu na zdrowie. Zamieściłem sporo informacji na temat sposobów ograniczania jego wpływu na nasze zdrowie.

Jeśli jesteś ciekawy — czytaj, nie wszystkie wpisy dotyczą zanieczyszczeń powietrza, ale z pewnością znajdziesz wszystko, czego potrzebujesz.

Nie widzę już więcej potrzeby pisania na ten temat. Zawarte informacje, jeśli nie będą dla Ciebie wystarczające, to z pewnością są dobrym punktem wyjścia do dalszych poszukiwań.

Gdybyś miał pytania, pisz: brudnykrakow@gmail.com

Pozdrawiam i dziękuję za uwagę 🙂

ps. nie znaczy to, że już nigdy nic tutaj nie napiszę, ale… jeśli czujesz, że możesz kontynuować rozwój bloga, to daj znać.

Nowa aplikacja mobilna – Smog w Krakowie

Przedszkole ma wakacje.

Zupełnie nie rozumiem, dlaczego system przedszkolny zakłada, że część placówek na czas wakacji (lipiec, sierpień) zostaje zwyczajnie zamknięta. Rodzice w tym czasie wakacji nie mają, a jeśli już, to na pewno nie dwa miesiące. W związku z tym trzeba swoje dzieci zapisać do przedszkola dyżurującego, co wiąże się z:

  1. Stresem rodziców związanym z obawą o to, czy dzieci będą mieć opiekę na czas wakacji przedszkola (liczba miejsc w przedszkolach dyżurujących jest ograniczona).
  2. Stresem dzieci, które w ciągu krótkiego czasu przechodzą duże zmiany: najpierw zamiana „własnego” przedszkola na dyżurujące, potem (na przełomie lipca i sierpnia) zamiana jednego przedszkola dyżurującego na drugie (dyżury przedszkoli trwają tylko miesiąc!), a wreszcie powrót do „własnego” przedszkola. Myślę, że głowa cztero czy pięciolatka nie rozumie, dlaczego tak się dzieje. Są to zmiany niepotrzebne.

Czy personel naprawdę potrzebuje aż dwóch pełnych miesięcy wakacji? A co mają zrobić rodzice, którym nie udało się dostać do przedszkola dyżurującego?

Syndrom Chorego Budynku.

Pamiętaj: smog, PM2,5, PM10 to jedno, a zanieczyszczenie powietrza wewnątrz pomieszczeń to drugie. Innymi słowy, mieszkaniec wsi w Puszczy Niepołomickiej może nie odczuwać problemu smogu, ale bardzo prawdopodobne, że i tak trują go te same toksyny. Jedynie ich pochodzenie jest inne – pochodzą z jego własnego domu.

Czytaj resztę wpisu »

Pomiary stężenia pyłów w mieszkaniach a Syndrom Chorego Budynku.

Dziennik Polski i Gazeta.pl opublikowały informację o badaniach jakości powietrza prowadzonych przez Krakowski Alarm Smogowy w krakowskich mieszkaniach (źródło, źródło). Wyniki wskazują, że oddychamy pyłami przez całą dobę, a wszelkie normy czystości powietrza są przekroczone.

Nie jest to sytuacja zaskakująca. Pisałem już o tym, że zanieczyszczenie powietrza w mieście, a zanieczyszczenie powietrza w mieszkaniu to dwie różne sprawy, choć – niestety – nakładające się na siebie. Pyły krążące w powietrzu nad miastem pochodzą ze spalin samochodowych czy pieców węglowych. W mieszkaniach toksyny są uwalniane z wszelkich sprzętów domowych: wykładzin, dywanów, mebli, lakierów, farb, detergentów, a nawet z materiałów budowlanych (np. płyt gipsowych).

Z punktu widzenia wielkości cząsteczek nie ma różnicy między pyłem zawieszonym nad miastem, a zanieczyszczeniem powietrza wewnątrz pomieszczeń. Jedno i drugie klasyfikuje się jako PM10 ze względu na wielkość cząsteczek właśnie. Poza tym są to lotne substancje organiczne. Generalnie zatem różnica wynika ze źródeł ich pochodzenia. Sprawę oczywiście nieco upraszczam, ale sens jest zachowany.

Obecne nie ma budynków, które byłyby „czyste” i nie truły przebywających w nich ludzi. Mało kto wie też, że sam człowiek – każdy z nas – „wypuszcza” do atmosfery wokół siebie około 150 lotnych substancji chemicznych (między innymi: tlenek węgla, wodoru, alkohole, fenole, aldehydy, amoniak, siarkowodór…).

Teraz proszę sobie wyobrazić, że w szczelnym mieszkaniu (wszyscy mamy przecież nowoczesne okna i drzwi) siedzi kilkuosobowa rodzina, która nie wietrzy mieszkania, aby nie wpuścić do środka szkodliwych pyłów…

Innymi słowy: nawet jeśli na zewnątrz powietrze jest czyste, to w pomieszczeniach normy i tak będą wielokrotnie przekroczone! Wpływ na to mają trzy rzeczy:

  1. Brak wentylacji.
  2. Wydzielanie szkodliwych substancji przez ludzi.
  3. Syndrom Chorego Budynku (SBS – Sick Building Syndrome), czyli szczelność pomieszczeń oraz wszystkie toksyny wydzielane przez materiały budowlane, detergenty, wykładziny itp. Czytaj resztę wpisu »

Light Air (50GS) – test – dzień 14 – moja opinia.

Przez ostatnie kilka dni nie byłem obecny w domu, dlatego mimo, że upłynęło więcej niż 14 dni testu, to właśnie dziś mijają dwa tygodnie od jego rozpoczęcia. Czas zatem na podsumowanie.

W internecie krąży o tym oczyszczaczu wiele opinii, zarówno pozytywnych jak i negatywnych. Dotyczą one oczywiście jego skuteczności, ale także niezawodności.

Po pierwsze: urządzenie jest skuteczne. Jest to oczywiście moje subiektywne zdanie. Nie mierzyłem jakości powietrza w domu specjalistyczym sprzętem (nie mam go niestety…jeszcze), ale i tak posiadam twarde dane. Zobacz film poniżej. Czytaj resztę wpisu »